niedziela, 17 maja 2015

Yeah, I'm FourFiveSeconds from wildin

Hej hej!
Dzisiaj przychodzę do was z mixem zdjęć z ostatniego miesiąca. U mnie nic ciekawego się nie dzieje, głównie nauka, bo zbliża się koniec roku. Pogoda wciąż nie zachwyca, ale kiedy tylko świeci słońce i temperatura wzrasta, wykorzystuję to w pełni i wybieram się na spacery, podróżuję z rodziną.
Jestem typem osoby, która uwielbia podróżować, poznawać nowe miejsca, nowych ludzi, jeździć na zakupy i spędzać czas z cudownymi osobami - przyjaciółmi (pozdrawiam moje najwspanialsze gwiazdy:*). Siedzenie w domu przed telewizorem, czy zbyt długie siedzenie przy laptopie? Nudy. W tygodniu jestem zdana na siedzenie przed biurkiem, ale w weekendy ruszam się z domu. Daje mi to ogromne szczęście, że otaczam się tak cudownymi ludźmi i mam możliwość poznawania nowych miejsc, do których zawsze chce się wracać i z których zawsze są piękne wspomnienia.






















Snap: soomethinggreat

niedziela, 26 kwietnia 2015

Cause all that you are is all that I'll ever need

Hej!
Wracam w końcu po sporej nieobecności i teraz już postaram się dodawać coś tutaj częściej. Sporo się u mnie ostatnio działo, ale nie będę tutaj o tym pisać. Miałam nadzieję, że w końcu w pełni nadeszła wiosna, a tu pogoda zmienia się każdego dnia. Raz ciepło i słonecznie, raz zimno i pochmurno. W tym tygodniu większość z nas była w szkole tylko dwa razy, ze względu na egzaminy gimnazjalne. Jak wam poszły testy? Czego najbardziej się obawiacie, a co poszło najlepiej? Mnie to czeka za rok i bardzo się przejmuję, że niezbyt sobie poradzę, szczególnie jeżeli chodzi o przedmioty ścisłe. Miejmy nadzieję, że nie będzie aż tak źle.
Zostawiam was teraz ze zdjęciami, które robiłam we wtorek. Było ciepło i słonecznie, czyli tak, jak mogłoby być zawsze :)














snap: soomethinggreat

niedziela, 22 marca 2015

I'm a loaded gun

Hej słoneczka
W końcu mamy tą długo wyczekiwaną wiosnę. Tyle czekaliśmy, żeby wrzucić zimowe ubrania do szafy i budzić się z promieniami słońca przedostającymi się do pokoju. Uwielbiam to uczucie, od razu chce się żyć, wszystko wydaje się lepsze. Kolejną wiadomością, która wywołuje ogromny uśmiech na mojej twarzy jest fakt, że już za 96 dni mamy wakacje! Pamiętam, jak jeszcze niedawno wracaliśmy do szkoły, a już niedługo znowu dwa miesiące "wolności". Czas tak szybko leci, że nawet tego nie dostrzegamy. Także zabierajcie się teraz za naukę, żeby nie robić wszystkiego w ostatnim czasie, a potem z dumą będziecie mogli odpoczywać w wakacje! :)





snap : soomethinggreat

niedziela, 8 marca 2015

Love me like you do

Heej!
W końcu mamy weekend, czyli coś na co wszyscy zawsze czekamy. Mega się cieszę z tego powodu. W sumie nigdy o tym tutaj nie wspominałam, ale każdy mój dzień jest strasznie zabiegany, więc gdy przychodzi weekend, to wiem, że mogę trochę odpocząć, obejrzeć ulubiony serial, filmy, lub po prostu leżeć, słuchać muzyki i niczym się nie przejmować. Nie pamiętam kiedy ostatnio powiedziałam "nudzę się". Od poniedziałku do piątku mało czasu poświęcam na leniuchowanie, ale szczerze to lubię to uczucie haha. Wiem, że każdą minutę poświęcam na ważne, pożyteczne rzeczy i nie marnuję ani chwili. A co zajmuje mi tyle czasu? Szczerze mówiąc, nie są to żadne nie wiadomo jak ciężkie rzeczy. Wracam ze szkoły o 15, odrabiam lekcje, potem się uczę i około godziny 18 idę ćwiczyć, biegać itd. oglądam "na wspólnej", potem kontynuuję naukę i tak w sumie kończy się mój dzień. Taka rutyna, którą lubię. Nie mogłabym każdego dnia leżeć i nic nie robić, to nie dla mnie, muszę coś robić, inaczej czułabym się po prostu źle i ciągle chciałoby mi się spać. Oczywiście, lubię czasami poleżeć i nie zwracać uwagi na nic, ale daje mi to większe szczęście, gdy najpierw poświęcę czas, na te ważniejsze rzeczy, które nie zawsze wiążą się z przyjemnością.
Dzisiaj taki mały mix, bo pogoda znowu nie dopisuje, żeby zrobić jakieś zdjęcia w plenerze ;) 




A jak wygląda wasz dzień? Lubicie leniuchować, czy musicie ciągle coś robić?:)


snapchat : soomethinggreat


sobota, 28 lutego 2015

Girl almighty

Hej kochani!




Co tam u was słychać ciekawego? U mnie w sumie po staremu, szkoła, szkoła, odliczanie do koncertu, szkoła no i szkoła. Na szczęście za oknem coraz częściej widać słońce, a na termometrze wzrasta temperatura. Tak bardzo nie mogę doczekać się wiosny, że każda jej oznaka powoduje niemały uśmiech na mojej twarzy. Mam dla was dzisiaj zdjęcia, które robiłam we wtorek. Pierwszy raz od dawna, ściągając na dworze płaszcz do zdjęć nie było mi zimno :)









Nie ogarniam tego zdjęcia haha



Zdjęcia robiłam we wtorek, więc są na nich jeszcze moje długie włosy, które teraz są krótsze o 15 cm :)


Będąc młodsza, lubiłam ścinać włosy, były to wtedy dla mnie wielkie zmiany, od razu czułam się inaczej, było z nimi mniej roboty, było mi wygodniej. No ale z wiekiem zaczęły podobać mi się długie włosy, najlepiej takie do pasa. Więc sama postanowiłam takie zapuścić, niestety moje włosy były już tak zniszczone, bardzo cienkie i co najgorsze - wypadały garściami, to była męczarnia. Z tego względu byłam zmuszona je ściąć. Z bólem serca szłam do fryzjera. Przyznam, że nie jest najgorzej, jest całkiem ok, ale jednak długie włosy są najlepsze i mam nadzieję, że teraz będą trochę zdrowsze i w końcu zapuszczę do wymarzonej długości. 



snapchat : soomethinggreat

sobota, 21 lutego 2015

Filmy

Hej!
Dzisiaj notka o filmach, które polecam. Niestety wszystkim w tej kwestii nie dogodzę, ponieważ ja głównie oglądam dramaty, a wiem, że nie każdy lubi ten gatunek, no ale może jednak zachęcę was do obejrzenia i komuś przypadnie do gustu. :)

1. LOL





Wraz z rozpoczęciem nowego roku szkolnego Lolę (Miley Cyrus) zostawia chłopak. Nie tracąc czasu, dziewczyna angażuje się w związek z jego najlepszym przyjacielem. Lola zaczyna mieć coraz większe problemy, eksperymentuje z narkotykami, jednocześnie nie może porozumieć się z samotnie wychowującą ją matką, Anne (Demi Moore).
To zdecydowanie mój ulubiony film. Wiem, że na pewno większa część was już go oglądała, ale kto jeszcze nie oglądał musi to koniecznie zrobić!


2. Now is good




Tessa jest śmiertelnie chorą na białaczkę siedemnastolatką, postanawia przeżyć szybkie dorastanie w czasie, który jej pozostał. Tworzy listę z rzeczami do zrobienia, na której znajduję się utrata dziewictwa jak i spróbowanie narkotyków i z pomocą przyjaciół wciela ją w życie. Podczas gdy jej rodzina próbuje pogodzić się ze świadomością utraty, Tessa z determinacja odkrywa nieznane życie i doświadczenia. Obejmuje to również miłość, której nie planowała, do nowego sąsiada Adama.
Ten film również jest moim ulubionym, jest przepiękny.


3. The last song 




Życie siedemnastoletniej 'Ronnie' (Miley Cyrus) zostaje wywrócone do góry nogami po wstrząsającej informacji o rozwodzie rodziców i przeprowadzce ojca (Greg Kinnear) z Nowego Jorku na Tybee Island w Georgii. Trzy lata później bohaterka nadal czuje złość i alienuje się od rodziców. Matka (Kelly Preston) uważa, że najlepszym pomysłem dla córki, będzie wyjazd do ojca i spędzenie z nim lata. Ojciec Ronnie, były pianista i nauczyciel, wiedzie spokojne życie pochłonięty tworzeniem dzieła sztuki, które stanie w centrum lokalnego kościoła.
Kolejny film z Miley Cyrus w roli głównej, naprawdę dobrze zagrała, a fabuła jest bardzo ciekawa.

4. Trzy metry nad niebem 




Film opowiada historię miłości dwojga ludzi z dwóch zupełnie różnych światów. Babi to dziewczyna z dobrego domu, dobrze wychowana i wykształcona. Pewnego razu spotyka Hache, chłopaka-buntownika, impulsywnego i nieodpowiedzialnego, który ma apetyt na ryzyko i niebezpieczeństwo, zwłaszcza w nielegalnych wyścigach motocyklowych. Ku swemu zdziwieniu oboje zakochują się w sobie.
Klasyk. Nie znam osoby, która nie słyszała o tym filmie.

5. Tylko Ciebie chcę 




Hache po pobycie w Londynie postanowił wrócić do Barcelony. Wszyscy i wszystko wokół niego się zmieniło. On też. Ale jedna rzecz pozostała taka sama. Bohater nie może zapomnieć Babi, wielkiej miłości swojego życia. Babi ułożyła swoje życie i jest zaręczona z innym mężczyzną. Hache zmienia środowisko, przyjaciół, pracę W ten sposób spotyka Gin, zwariowaną dziewczynę, z którą zaczyna flirt. Czy jednak mężczyzna potrafi zapomnieć o swoich uczuciach do Babi?
Jest to druga część Trzy metry nad niebem i moim zdaniem nieco gorsza, ale to nie znaczy, że nie jest warta uwagi :)


6. Gwiazd naszych wina 




Główni bohaterowie filmu – Hazel (Shailene Woodley) i Gus (Ansel Elgort) to nastolatkowie, którzy mimo młodego wieku musieli stawić czoła przeciwnościom losu. Ona – szesnastolatka ze zdiagnozowanym rakiem i nadopiekuńczymi rodzicami, on – były koszykarz, któremu świat się zawalił, gdy amputowano mu nogę. Poznali się na spotkaniu grupy wsparcia dla chorych na raka. Oprócz ciężkich doświadczeń połączyła ich miłość do książek. Dziewczyna pragnie poznać autora ulubionej powieści, Petera van Houtena (Willem Dafoe), jednak mimo prób kontaktu, spotkanie nie doszło do skutku. Jednak Gus nie poddaje się łatwo. Udaje mu się skontaktować i zdobyć zaproszenie na spotkanie z pisarzem w Amsterdamie. Postanawia jako towarzyszkę podróży zabrać dziewczynę.
O tym filmie również na pewno słyszał każdy. Piękna i wzruszająca historia.

7. Twój na zawsze 






Tyler Hawkins (Robert Pattinson) jest zbuntowanym chłopakiem, który cały czas popada w kłopoty. Pewnej nocy wdaje się w bójkę i zostaje poturbowany przez silniejszego od siebie policjanta. Wkrótce po tych wydarzeniach Tyler poznaje córkę funkcjonariusza - Ally. Początkowo chłopak zamierza ją uwieść, a następnie porzucić. Okazuje się jednak, że Tylera i dziewczynę łączy coś więcej.
Ten film bardzo przypadł mi do gustu, tym, że jednak trochę różni się od większości romansów.

8. Trzynastka 




Trzynastoletnia Tracy (Evan Rachel Wood) jest wzorową uczennicą, która nie sprawia żadnych kłopotów wychowawczych. Wszystko zmienia się od momentu, kiedy dziewczyna zaprzyjaźnia się z Evie (Nikki Reed), najbardziej popularną i najładniejszą dziewczyną w szkole. Evie pokazuje Tracy świat narkotyków i lekkomyślnego nastoletniego buntu. Zmiana środowiska oraz stylu życia wywołuje szereg konfliktów pomiędzy Tracy a jej matką, nauczycielami i starymi przyjaciółmi.
Dobry film z rewelacyjnym przekazem.

9. If I stay 




Mia Hall (Chloë Grace Moretz) to nieśmiała, niezwykle utalentowana dziewczyna, która stoi przed najtrudniejszym życiowym wyborem. Jeśli zdecyduje się opuścić dom by podążać za muzycznymi marzeniami, straci miłość swojego życia. Wszystko zmienia się w wyniku pewnego wydarzenia, a Mia zawieszona przez jeden dzień między życiem a śmiercią musi zdecydować, po której stronie zostanie.
Bardzo wciągający i trzymający w napięciu film.

10. Most do Terabithii




Kres marzeń 11-letniego Jesse'ego o zostaniu najszybszym człowiekiem świata następuje z chwilą, kiedy chłopiec w szkolnym wyścigu przegrywa z klasową samotniczką, Leslie. Nieoczekiwanie tak rozpoczyna się ich przyjaźń. Wkrótce przyjdzie im odkryć w pobliskim lesie zamieszkaną przez magiczne stworzenia krainę Terabithii. Przyjaźń z elfami i trollami zaowocuje objęciem przez Jesse`ego i Leslie rządów w tym niezwykłym królestwie.
Nie lubię filmów fantasy, nie mój gust, ale ten jest naprawdę dobry.

11. Wild Child 


Ojciec Poppy ma dość jej wybryków i wysyła ją do angielskiej szkoły z internatem o surowej dyscyplinie, gdzie nie ma internetu, a telefonu komórkowego można używać tylko w weekendy.

12. Przerwana lekcja muzyki 




Akcja filmu dzieje się w latach sześćdziesiątych. Odtwórczynią głównej roli jest Winona Ryder, która wciela się w postać zagubionej siedemnastolatki. Wrażliwość Susan nie pozwala jej odnaleźć się w otaczającej ją rzeczywistości. Rodzice dziewczyny postanawiają wysłać córkę do lekarza, który zaleca jej pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Wkrótce trafia na tamtejszy oddział dla nastolatek i zaczyna życie w całkiem innym świecie. Spędza tam prawie dwa lata, a w międzyczasie zaprzyjaźnia się z socjopatką Lisą (Angelina Jolie).
Co tu dużo mówić.. dobry film, po prostu.


To by było na tyle, jeżeli chodzi o filmy. Jest ich na pewno dużo więcej, ale teraz nie potrafię sobie przypomnieć.
Koniecznie napiszcie w komentarzach, jakie są wasze ulubione filmy :)

snapchat: soomethinggreat












sobota, 14 lutego 2015

We keep this love in a photograph

Hej kochani.
Co tam u was? Mi już niestety kończą się ferie i czas wrócić do szarej rzeczywistości. Super było nie wstawać wcześnie rano, leżeć całymi dniami, nie odrabiać lekcji i uczyć się do sprawdzianów. Niestety wszystko co dobre, szybko się kończy. Te ferie były dla mnie jak najbardziej udane, zdecydowanie najlepsze. Teraz trzeba porządnie wziąć się do pracy. Życzę miłych ferii tym, którym się one dopiero zaczynają :)
Dzisiaj mamy walentynki, czyli święto, które mnóstwo ludzi uwielbia, a wiele też wręcz nie znosi, ze względu na to, że nie mają tej swojej drugiej połówki. Ja przeważnie walentynki obchodziłam z przyjaciółmi i było to równie fajne. A wy jak obchodzicie to święto w tym roku? ;)